Towarzysz w ostatniej drodze

Śmierć jest tak samo naturalna, jak życie. Im szybciej zaakceptujemy jej nieuchronność, tym lepiej dla nas i naszych bliskich. Prędzej, czy później w każdym domu przychodzi pora na to, by pożegnać osobę, która odegrała w naszym życiu ważną, bądź mniej istotną rolę. W naszym społeczeństwie utarło się, że wyprawiając zmarłego w ostatnią podróż, dorzucamy mu jakiś szczególnie umiłowany przez niego za życia przedmiot.

Pomysłowość ludzka nie zna granic

Niektóre z tych przedmiotów powtarzają się dość często, inne lądują tylko przy jednej, konkretnej osobie. Co więc my, Polacy wkładamy zmarłemu do trumny? Czasem to ulubione okulary. Zdarza się, że w kieszeni marynarki ląduje fajka i pojemnik z tytoniem. Ukochana babcia często otrzymuje zestaw do szydełkowania lub robienia na drutach. Dziecko ulubioną zabawkę. Są też przedmioty, wzbudzające więcej kontrowersji. Z pewnością do tej kategorii zalicza się paczka papierosów, którą nasz bliski zabierze w ostatnią drogę. Jest to o tyle kontrowersyjne, że to właśnie te papierosy mogły stać się przyczyną przedwczesnej śmierci. Takie przypadki się jednak zdarzają. Słowem, pomysłowość ludzka nie zna granic.

Jeden element jest stały

Bez względu na to, co pozostawimy przy zmarłym podczas ostatniego pożegnania, w chrześcijańskiej kulturze jest jeden przedmiot, który w tej sytuacji jest niemal obowiązkowy. Jest to różaniec. Na tę okazję powinniśmy zarezerwować różaniec drewniany. Jako że jest wykonany z naturalnego materiału, po latach obróci się w proch, jak ciało bliskiej nam osoby, przywracając naturze równowagę. https://www.meritohurt.pl/rozance-drewniane.html